Warto naśladować Litwinów – wrażenia z konferencji o informatyzacji egzekucji sądowej

Tydzień temu (24 marca 2017 r.) miała miejsce interesująca konferencja międzynarodowa, zorganizowana przez Krajową Radę Komorniczą, na temat informatyzacji egzekucji sądowej w Polsce i na Litwie. W Warszawie spotkali się przedstawiciele uczelni wyższych, sądów i samorządów komorniczych z obydwu krajów, aby podzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z wykorzystaniem nowoczesnych technologii na gruncie egzekucji.

Jak się okazało, polskie przepisy przewidujące informatyzację postępowania egzekucyjnego, w znacznej mierze wzorowano właśnie na prawodawstwie litewskim i doświadczeniach Litwinów. I właśnie perspektywa litewska była dla mnie najbardziej interesująca. Litwini zreformowali w 2003 r. egzekucję i zawód komornika, przechodząc od komornika sądowego będącego urzędnikiem państwowym do komornika działającego w dużym stopniu jak niezależny przedsiębiorca. Skuteczność egzekucji na Litwie wzrosła z około 3%  do 30%. Jednocześnie wprowadzono szereg mechanizmów znanych z polskiego prawa – komornicy obowiązkowo przynależą do samorządu zawodowego, posiadają ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej i muszą ukończyć studia prawnicze.

Na Litwie, podobnie jak u nas, opinia publiczna bierze ostatnio stronę dłużników. Tym jednak, co różni polskiego dłużnika od litewskiego, jest pragmatyczne podejście tego ostatniego. Na Litwie stosunkowo niewiele spraw trafia do egzekucji, ponieważ dłużnicy wiedzą, że w razie egzekucji komorniczej zapłacą znacznie więcej niż pierwotna wysokość długu. I dlatego też płacą długi sami z siebie. W Polsce mimo analogicznych zasad ponoszenia kosztów egzekucji dłużnicy nie wykazują aż takiej inicjatywy 😉 Trudno ocenić, z czego to wynika, ponieważ polscy komornicy nie są mniej skuteczni od swoich litewskich kolegów. Może mamy inną mentalność?

Ponieważ na Litwie licytacje elektroniczne (ruchomości i nieruchomości) funkcjonują już od dłuższego czasu, to tamtejsze sądownictwo musiało uporać się z zupełnie nowymi problemami. Takimi jak zarzut wylicytowania przedmiotu na aukcji online za pomyłkowo wpisaną cenę (np. z jednym zerem więcej, co robi niemałą różnicę), czy złożenie oferty po czasie aukcji (ale z przekroczeniem czasu jedynie o milisekundy). Surowe sankcje czekają na licytantów, którzy nie mieli prawa uczestniczyć w licytacji – grozi im nie tylko utrata wadium, ale nawet całej ceny, zapłaconej za wylicytowany przedmiot lub nieruchomość.

Litewscy komornicy mają dostęp online do wszystkich znaczących rejestrów państwowych i baz danych, a sama egzekucja prowadzona jest w przeważającej mierze w internecie, tak że ani wierzyciel ani dłużnik co do zasady nie stykają się osobiście z komornikiem.

Pominę wystąpienia polskich prelegentów, wszak z polskimi przepisami postępowania egzekucyjnego i doświadczeniami dłużników i wierzycieli mam do czynienia na co dzień. Napiszę tylko, że z utęsknieniem wypatruję uruchomienia w Polsce elektronicznego biura podawczego, które znacznie rozszerzy możliwości obecnych portali informacyjnych sądów.

Jeżeli masz jakieś doświadczenia z egzekucją na Litwie, podziel się nimi w komentarzu. Chętnie dowiem się na ten temat więcej. A teraz – udanego tygodnia Ci życzę!

Be First to Comment

Zostaw komentarz