Przestępstwo niealimentacji i planowane zmiany

Znaczna część postępowań egzekucyjnych dotyczy egzekucji zaległych alimentów. Najwyższy więc czas, by na blogu poświęconym dochodzeniu wierzytelności pojawił się temat związany z niepłaceniem alimentów. Od razu z przestrogą dla dłużników alimentacyjnych i wskazówką dla uprawnionych do alimentów: kiedy niepłacenie alimentów stanowi przestępstwo i czym może się to skończyć. We wpisie poruszę też temat uchwalonej już zmiany przepisów, która czeka na publikację w Dzienniku Ustaw. Zapraszam do lektury!

Przestępstwo niealimentacji jest zawarte w art. 209 Kodeksu karnego i w obecnej, jeszcze obowiązującej postaci określa czyn sprawcy polegający na uporczywym uchylaniu się od wykonywania nałożonego ustawą lub wyrokiem sądu obowiązku alimentacji. Przepis wymaga również, by uchylanie się od alimentacji powodowało narażenie uprawnionego na niemożność zaspokojenia jego podstawowych potrzeb życiowych.

Ściganie sprawcy przestępstwa niepłacenia alimentów odbywa się co do zasady na wniosek pokrzywdzonego, a sam czyn zagrożony jest karą grzywny, karą ograniczenia wolności lub karą pozbawienia wolności do lat 2.

Uporczywość wymaga, by niepłacenie alimentów wiązało się ze złą wolą sprawcy i wielokrotnością (długotrwałością) unikania płacenia alimentów. Na podstawie orzecznictwa sądów przyjmuje się, że uporczywe uchylanie się ma miejsce przy co najmniej 3 miesięcznej zwłoce w zapłacie.

Samo uchylanie się oznacza natomiast, że sprawca musi działać w zamiarze bezpośrednim z winy umyślnej. Czyli sprawca musi po pierwsze: móc zapłacić alimenty (mieć majątek, uzyskiwać wynagrodzenie etc.), a po drugie: nie płacić ich, mimo takiej możliwości. Chodzi więc o świadome nie płacenie alimentów pomimo posiadania wystarczającej ilości pieniędzy, by móc realizować ten obowiązek.

Planowana nowelizacja przepisów zakłada m.in.:

  • usunięcie wymogu uporczywości uchylania się od płacenia alimentów (ale zamiast tego wprowadza wymóg powstania zaległości w płaceniu alimentów w wysokości co najmniej za 3 okresy),
  • rozszerzenie karalności na niepłacenie alimentów wynikających z ugody zawartej przed sądem i z umowy z uprawnionym,
  • obniżenie zagrożenia karą w podstawowej wersji przestępstwa do roku (zamiast 2) pozbawienia wolności,
  • wprowadzenie możliwości nie karania za przestępstwo, jeżeli sprawca dobrowolnie zapłaci całość zaległych alimentów w terminie 30 dni od przesłuchania go w charakterze podejrzanego.

Czy zmiana przepisów przyniesie pozytywne efekty? Zobaczymy. Z jednej strony pozorne usunięcie wymogu uporczywości (przez zastąpienie innym wymogiem, co sprowadza się do konieczności nie płacenia alimentów przez co najmniej 3 miesiące) nie stanowi istotnej zmiany, z drugiej jednak wprowadzenie możliwości odstąpienia od karania w zamian za dobrowolną zapłatę alimentów może wpłynąć mobilizująco na część sprawców. Oby tak się właśnie stało.

Podstawowym problemem przy tego typu sprawach pozostaje (nowelizacja nie zmienia tego w żaden sposób) udowodnienie oskarżonemu, że miał możliwość płacenia alimentów i celowo tego nie robił. Powszechne jest bowiem podejmowanie przez dłużników alimentacyjnych (i innych dłużników) pracy „na czarno” oraz ukrywanie majątku. I dopóki będzie istniało społeczne przyzwolenie dla unikania płacenia swoich długów, tak długo egzekucja będzie mało skuteczna, a samo istnienie przestępstwa niealimentacji – niewiele pomoże uprawnionym.

Jeżeli Ty lub Twoje dziecko nie otrzymujecie należnych Wam alimentów i po lekturze wpisu czujesz, że mogło dojść do popełnienia przestępstwa niealimentacji na Waszą szkodę – może warto skorzystać z pomocy radcy prawnego? Nieodmiennie polecam korzystanie ze wsparcia profesjonalistów, nie tylko w dziedzinie prawa.

Be First to Comment

Zostaw komentarz