Dłużnik w centrum troski? Zapowiedź nowej ustawy o komornikach sądowych

Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło niedawno projekt całkowicie nowej ustawy o komornikach sądowych, która miałaby obowiązywać już od 1 stycznia 2017 r., zastępując obecnie stosowaną ustawę z 1997 r. I choć aktualne prawo z pewnością wymaga wielu zmian, to trudno mi uwolnić się od niepokojącej myśli, że nowa ustawa zamiast poprawić skuteczność egzekucji i uszczelnić luki niegwarantujące ochrony dla praw wierzycieli – w centrum troski stawia dłużników. A więc ci, którzy nie dotrzymują zawartych umów, mają być chronieni, tak jakby to oni byli pokrzywdzeni.

Niestety, incydentalne przypadki nadużyć, jakich dopuszczają się czasami komornicy sądowi (tak jak przedstawiciele wszystkich innych profesji) posłużyły za wodę na młyn dla szukających sensacji mediów i prawodawstwa, które skutecznie pozyskuje elektorat. Smutne to i potencjalnie szkodliwe. Ponieważ stawianie w centrum dłużnika, którego rzekomo trzeba chronić przed komornikiem sądowym i chciwym wierzycielem, z pewnością nie służy „podniesieniu prestiżu zawodu komornika” (jak chciałby ustawodawca), i nie tworzy dobrej atmosfery wokół egzekucji sądowej ani pewności obrotu, tak ważnej dla przedsiębiorców.

A przecież wierzyciele to nie tylko firmy skupujące długi, ale też uczciwi przedsiębiorcy, samotni rodzice wychowujący małoletnie dzieci i inni normalni ludzie, którzy zostali oszukani przez drugą stronę zawartej umowy lub utracili pieniądze na skutek niefortunnych zdarzeń, jakie spotkały dłużnika. Owszem, różne są okoliczności i powody, dla których ludzie popadają w długi. Nie zawsze zależne od dłużników, nie zawsze przez nich zawinione. Czasem to po prostu wynik nieszczęśliwych zdarzeń lub lekkomyślności. Ale umów trzeba dotrzymywać, i choć prawo musi gwarantować (i gwarantuje, również to obecne) ochronę pewnego minimum egzystencji dłużników, to jednak podstawą musi być ochrona własności i mechanizm skutecznej egzekucji. Bo dzięki temu warto podejmować wysiłki i ryzyko, by pracować na swój dobrobyt. I niektórzy korzystają z tej drogi.

Od razu mówię, że projektu ustawy nie czytałem i opieram się wyłącznie na zapowiedziach Ministerstwa. To właśnie owe zapowiedzi chcę skomentować, bo choć ustawa przed uchwaleniem może się jeszcze zmienić, to same założenia prawodawcy i ich uzasadnienie pokazują wyraźnie, jaki jest kierunek. I do czego ma zmierzać nowa ustawa o komornikach sądowych.

W nowej ustawie komornicy sądowi mają zostać poddani znacznie baczniejszej kontroli ze strony organów państwowych, państwo ma również zajrzeć do portfeli komorników, ograniczając ich dochody. Opłaty egzekucyjne mają się stać należnościami publicznoprawnymi na rzecz Skarbu Państwa, z których komornik będzie otrzymywał jedynie „prowizję” z tytułu wykonywanej pracy. Prowizja ta będzie malała wraz ze wzrostem dochodów komornika, a więc najwięcej z opłat zachowają niewielkie kancelarie komornicze, podczas gdy praca tych największych stanie się znacznie mniej opłacalna. W mediach opisuje się to jako walkę z „hurtowniami” komorniczymi, a więc kancelariami, które prowadzą wiele tysięcy egzekucji rocznie. Czy to jednak oznacza, że sprawy prowadzą gorzej? Moje doświadczenia tego nie potwierdzają. Znam zarówno małe, jak i wielkie kancelarie komornicze, gdzie czynności egzekucyjne wykonywane są na ogół bez zarzutu.

Ograniczeniu ulec ma również możliwość wykonywania czynności egzekucyjnych przy pomocy zastępców – asesorów i aplikantów komorniczych. Na pozór wydaje się, że wykonywanie czynności przez doświadczonego komornika gwarantuje wyższą ich jakość oraz przestrzeganie przepisów i zasad etyki. Ale to niekoniecznie prawdziwy obraz. Prawda jest bowiem taka, że we wszystkich zawodach prawniczych znaczną część czynności wykonują osoby pretendujące do pełnego tytułu zawodowego, takie jak aplikanci. I choć czynią to pod okiem osób już doświadczonych, to pod względem zaangażowania i skrupulatności nierzadko je przewyższają. Bo są z przepisami i pewnymi rutynowymi czynności bardziej na „świeżo”, i wykazują dla nich więcej zapału.

Wzmocnione zostaną kompetencje nadzorcze prezesa sądu rejonowego i Ministra Sprawiedliwości. Kontrole w kancelariach komorniczych będą częstsze. Wszystkie czynności terenowe komornika mają zaś być rejestrowane na wideo. Policja ma uzyskać uprawnienie, by uczestnicząc w czynnościach egzekucyjnych mogła nakazać ich przerwanie, jeżeli uzna, że doszło do oczywistego naruszenia przez komornika przepisów, uzasadniającego podejrzenie popełnienia przestępstwa. Czyż powyższe zmiany nie kreują jak najgorszego wizerunku komornika? Którego trzeba przy każdej czynności nagrywać i pilnować przez Policję, która w razie czego powinna interweniować? Nie pasuje mi to do obrazu niezależnego funkcjonariusza publicznego, będącego organem egzekucyjnym. Choć z drugiej strony nagrywanie czynności egzekucyjnych może też ostudzić agresję niektórych dłużników, będąc zabezpieczeniem dla obydwu stron.

Kto wie, czy powyższe zmiany nie okażą się konstruktywne i jak będzie funkcjonowała nowa ustawa w praktyce. Zwiększony nadzór może rzeczywiście ograniczy incydentalne dziś przypadki nadużyć komorniczych (eliminując je zupełnie), a wspieranie niewielkich kancelarii pozwoli większej liczbie komorników osiągać godziwe przychody (w miejsce podziału na bogatych i biednych). Jednakże nie podoba mi się wizerunek komornika, jaki przebija z ministerialnych zapowiedzi. Obraz prawnika, który do tego stopnia zagraża dłużnikom, że trzeba go pilnować na każdym kroku i mieć w odwodzie służby porządkowe. Nie wspominając o dłużniku, który krzywdzi wierzyciela a wydaje się być ofiarą egzekucji, bo w końcu to jemu komornik chce zabrać pieniądze, mimo że on ich prawie nie ma i ledwie wiąże koniec z końcem…

Brzydki to obraz. Mam nadzieję, że finalna ustawa, a przynajmniej praktyka jej stosowania, okażą się inne. Jak będzie – zobaczymy już wkrótce.

Projekt nowej ustawy można znaleźć tutaj.

PS O nadzorze nad komornikami sądowymi pisałem również tutaj, a o nieuprawnionym generalizowaniu przeciwko komornikom w tym miejscu. Jeżeli zaś interesuje Cię etyka zawodowa komorników – zapraszam do lektury tego wpisu.

6 komentarzy

  1. krystek said:

    Panie Krzysztofie z wieloma rzeczami sie zgadzam bo wlasciwa praca koomornika i danie mu odpowiednich uprawnien w koncu odzyskiwanie naleznosci i ich przeplyw do wierzycieli defacto na rynek to dobro dla gospodarki. no i wlasnie ale:
    1. Czemu Pan w tym prawie nie zauwaza bezprawia wsrod wielu konornikow?
    2. Dlaczego Pan pomija konstytucyjne prawa obywateli, w tym dluznikow, skoro niby walczycie o konstytucje. Czy to hipokryzja czy walka o prawniczy interes?
    3. Czemu wrzuca Pan wszystkich dluznikow do jednego worka?
    4. Czy nie uwaza Pan ze KRK wiele rzeczy zaniedbala? Bo mysle gdyby nue to to dzis az tak duzych zmian by nie bylo bo i tak te zmiany to litosc dla komornikow.

    24 stycznia 2017
    Reply
    • Witam Pana serdecznie na blogu i dziękuję za komentarz.

      W swojej praktyce zawodowej nie spotkałem się z bezprawiem komorników, co najwyżej z brakiem staranności i to wobec wierzyciela a nie dłużnika. Zresztą co rozumie Pan przez bezprawie? Czy każdy błąd jest już bezprawiem, nie ma miejsca dla zwykłej ludzkiej pomyłki?

      Nie rozumiem punktu o pomijaniu praw obywateli. I staram się nikogo nie szufladkować, swoją pomoc kieruję również do dłużników, wobec których komornik czy wierzyciel narusza przepisy prawa, a na blogu odróżniam dłużników, którzy kombinują od takich, którzy mają długi z innych względów.

      Ciekaw też jestem, w jaki sposób projektowane zmiany mają być oznaką litości dla komorników?

      Pozdrawiam,
      Krzysztof Kozłowski

      25 stycznia 2017
      Reply
  2. krystek said:

    Witam Panie Krzysztofie

    Jest Pan w tej mniejszości prawników, którzy nie generalizują dłużników i za to mój szacunek co do Pana osoby, więc jeśli ja źle zrozumiałem Pana wypowiedź to przepraszam. Oczywiście wyjaśniam co mam na myśli pisząc komentarz.
    Otóż komornik to też człowiek z prawem do pomyłki bo nie myli się ten kto nic nie robi. Jestem zdania ze urząd komornika musi być a sam komornik musi mieć narzędzia by móc wykonywać swą pracę. Pomyłki komorników jednak są tym boleśniejsze, przez nagłaśnianie ich w mediach że kosztuję nie parę zł a czasami setki tysięcy. Przytoczę sprawę komornika który wyegzekwował kwotę 300 tys zł i która sobie przywłaszczył z pomocą asesora. Kolejny przykład Bełchatów zajęcia ruchomości nie należącej do dłużnika, Łódź kolejny i tak można mnożyć pomijając przypadek ciągnika z Mławy. Chyba zgodzimy się co do jednego- dość takich sytuacji. Stąd piszę o bezprawiu. Zresztą asesor z Mławy ma z tego co czytałem dwa inne zarzuty prokuratorskie w związku z pełnioną funkcją.

    Co do praw obywateli. Art 30 i 31 konstytucji mówi o poszanowaniu praw obywatelskich, a jak się ma rzeczywistość- straszenie, grożenie, włamywanie się do domu, czy też inne formy wykorzystywania swojego stanowiska by dopiąć swego. Nie staje tutaj w obronie dłużników, choć sam nim jestem, którzy wszelkimi możliwymi sposobami uniemożliwiają pracę komornikom nie mówiąc już o wyzwiskach czy groźbach w stosunku do nich, bo takie przypadki trzeba tępić i ochrona w tym względzie dla komorników powinna być bezwzględna. Sam jestem licencjonowany pracownikiem ochrony i posiadam status funkcjonariusza publicznego i nie raz słyszałem w swoją stronę rzucania gróźb czy zastraszania, niemniej każdy ma swój zawód i musi go wykonywać. I to właśnie mam na myśli pisząc o prawach obywateli.

    Co do zmian- mam na myśli pozostawienie statusu funkcjonariusza publicznego oraz częściowe pozostawienie komorników na własnej działalności. Uważam że Państwo płaci Państwo wymaga tak jak to jest w każdym zawodzie. Oczywiście z racji ryzyka zawodowego ( każdy zawód je posiada) i wykształcenia powinny być te wynagrodzenia godne w granicach 4000 zł netto wraz z zapewnioną waloryzacja w stosunku do procentowej zmiany płacy minimalnej, tak jak w każdym zawodzie nawet sędziego.

    Ja czytałem inne blogi w których komornicy mówią że to wierzyciel decyduje, więc dlaczego KRK nie wniosła by z racji wykształcenia prawniczego to komornikom pozostawić formę ściągalności zobowiązań w ramach stanowionego prawa? Był w latach 2007-20015 rząd Tuska i Kopacz dbający wyłącznie o środowiska prawnicze i banki więc te zarzuty można było wtedy podnosić.

    Panie Krzysztofie. Na te zmiany złożyło się tak wiele ludzkich krzywd że trudno mówić o pobłażliwości, szkoda też że KRK nie zauważyła ilu ludzi popełniło samobójstwo dzięki takiemu a nie innemu sposobowi działania komorników. Ja szanuje ludzi którzy pełniąc swój zawód patrzą na całokształt, oczywiście też prawo i do takich komorników mam także szacunek.

    26 stycznia 2017
    Reply
  3. Bardzo dziękuję Panu za obszerny komentarz.

    Zgadzam się, że nie można tolerować łamania prawa, nie ważne kto się tego dopuszcza. Co więcej, od przedstawicieli zawodów zaufania publicznego i funkcjonariuszy publicznych należy oczekiwać nawet większego profesjonalizmu i praworządności. I tu mamy punkt styczny. Przyzna Pan jednak, że pomyłek a nawet przestępstw popełnianych przez poszczególnych przedstawicieli zawodu komorników (tak jak każdego innego środowiska) nie można rozszerzać na opinię o całym zawodzie. Zresztą samorząd komorniczy często surowo obchodzi się z tego rodzaju przypadkami, również stosując sankcję wydalenia ze służby.

    Pozdrawiam,
    Krzysztof Kozłowski

    13 lutego 2017
    Reply
  4. luko said:

    Ja mysle Panie Krzysztofie ze zgodzimy sie co do kilku kwestii: to ze komornik musi byc, posiadac instrumenty prawne by moc realizowac postaniwienie sadu, dbac o zrealizowanie splaty zobowiazan czy posiadac ochrone prawna by nie stala mu sie krzywda ze strony agresywnych dluznikow. Kwestia ktora jest pieta Achillesa w tym zawodzie to etyka. Nieprawidlowosci w egzekucjach jest az nazbyt bo nie tylko wyrok sadu ale wydalenie z zawodu badz inne konsekwencje dyscyplinarne o tym swiadcza. Jesli KRK podnosi kwestie nuedoprecyzowania przepisow to pytanie gdzie byla gdy prawo to nowelizowana, dlaczego nie podniosla kwesti by to tzw bogiem byl komornik a nie wierzyciel czy by komornicy dopuszczajacy sie uchybien byli wyrzucani automatycznie z zawodu by nie bruzdzili innym w ich uczciwym reprezentowaniu zawodu. Mysle ze to pomogloby w dbaniu o dobro zawodu, szacunku do komornikow czy niepotrzebnej zmianie calego prawa. Gdy czytam wielu Pana kolego przyznam ze jestem przerazony, gdyz dostac sie pod mafie ktora lamie rece i nogi a komornika patrzacego tylko na przepisy jemu dogodne ale i niewiedze ludzi poprzez szantaz strach czy streczenie jest to samo. Kazdy z nas popelnia blad w zyciu prywatnym czy zawodowym ale gdy wchodzi w to krzwdzenie kogos to nie mozna mowic o kosmetycznych zmianach. To KRK na to przyzwolilo i dzis dziala na niekorzysc zawodu ale przedewszystkim uczciwych komornikow. I nawet ja bedac dluznikiem choc bez komornika to uwazam ze dobro tego zawodu jest wspolnym dobrem Panstwa bo w przyszlosci kazdy moze prosic Was o pomoc. Jednak wiekszosc komornikow nie moze tworzyc sobie Panstwa w Panstwie.

    22 lipca 2017
    Reply
  5. luko said:

    Luko i krystek to ta sama osoba. Pisalem do Pana powyzsze komentarze.

    22 lipca 2017
    Reply

Zostaw komentarz