Kategoria: Komornicy

Lato w pełni, ale komornicy nie robią sobie wakacji i ciężko pracują. A kto pracuje, ten czasem popełnia błędy. Jak każdy. Co więc zrobić, gdy masz wrażenie, że komornik w Twojej sprawie naruszył przepisy i postąpił niewłaściwie? Oczywiście wnieść skargę na czynności komornika! Najlepiej po wcześniejszej konsultacji z radcą prawnym, bo później może być za późno, by naprawić błędy, jakie możesz popełnić na samym początku.

Moi Klienci przychodzą do mnie na różnych etapach sprawy, czasami dosłownie w ostatniej chwili. Kiedy minęły już różne terminy na wnioski dowodowe czy uzupełnienie braków formalnych. Co wtedy? Bierzemy byka za rogi i wykorzystujemy wszystkie pozostałe nam opcje, walcząc do końca! Każdemu Klientowi gratuluję, że zdecydował się przyjść do prawnika. Nie ważne na jakim etapie, ważne że przyszedł. Gratuluję i dziękuję za okazane mi zaufanie. A na przyszłość doradzam, by z kolejną sprawą walił od razu prosto do mnie.

Bo wtedy można uniknąć różnych małych błędów, potocznie nazywanych kruczkami prawnymi, przez które sprawa nierzadko trafia do kosza i nie ma co po niej zbierać. W najlepszym zaś razie załatwienie sprawy przeciąga się niemiłosiernie i bardzo komplikuje. Nie warto, zwłaszcza gdy chodzi o duże (lub ostatnie) pieniądze.

Dziś chciałem przestrzec Cię przed jednym z takich małych błędów, jakim jest niewłaściwe wniesienie skargi na czynności komornika. Po lekturze nawet bez pomocy radcy prawnego będziesz o jeden krok do przodu. A temat jest istotny, bo przepisy zostały znowelizowane w 2016 r. i dziś można mieć wątpliwości, które z nich stosować – stare czy nowe?

Do rzeczy zatem – gdzie wnosi się skargę na czynności komornika? Wszystko zależy od tego, kiedy w Twojej sprawie zostało wszczęte postępowanie egzekucyjne. Jeżeli:

  • przed 8 września 2016 r. – skargę wnosi się do właściwego sądu rejonowego,
  • 8 września 2016 r. lub później – skargę wnosi się do komornika, którego działanie lub zaniechanie chcesz zaskarżyć.

Jak więc widzisz moment złożenia samej skargi na czynności komornika nie ma znaczenia. Liczy się data wszczęcia postępowania egzekucyjnego, wobec którego sprawa o rozpoznanie Twojej skargi jest incydentalna. Wpadkowa. I przez to nie ma znaczenia dla wyboru właściwych przepisów. Tak przynajmniej sprawę rozumieją sądy, które zdążyły wypowiedzieć się w temacie. I sądy w sprawach moich Klientów. A mnie ich argumenty w pełni przekonują.

Na marginesie, Twoją skargę i kiedyś i teraz (po nowelizacji) ostatecznie rozpozna sąd. Skarga przysługuje bowiem do sądu, ale wnosi się ją do sądu lub komornika (jak wyjaśniłem powyżej). Subtelna różnica. Niewielka, ale znacząca. Prawda? 🙂

Życzę Ci pozytywnego rozstrzygnięcia Twojej sprawy i udanego tygodnia!

Niezależnie od tego, czy jesteś wierzycielem czy dłużnikiem, na pewno miewasz wątpliwości dotyczące swoich praw i obowiązków w postępowaniu egzekucyjnym lub też zastanawiasz się, co wolno, a czego nie komornikowi sądowemu. Wiem o tym, bo na co dzień odpowiadam na podobne pytania moich klientów i czytelników bloga, piszę o niuansach prawnych z dziedziny egzekucji i stosuję wiedzę o nich w mojej pracy zawodowej.

Tych jednak, którzy nie korzystają z pomocy prawnej radcy prawnego, powinna zainteresować wiadomość o działającej od dwóch tygodni infolinii Krajowej Rady Komorniczej, gdzie każdy zainteresowany może skorzystać z pomocy komorników sądowych i asesorów komorniczych, którzy udzielą informacji o procesie egzekucji komorniczej „z pierwszej ręki”. Konsultacje udzielane są bezpłatnie, a opłata za korzystanie z infolinii jest zgodna z taryfą operatora.

Szczególnie zainteresowanym polecam rozmowę z asesorem komorniczym Żanetą Anuszewską-Wójt, przeprowadzoną na antenie Polskiego Radia 24, w której była mowa o nowej infolinii. Wynika z niej, że jak dotąd z konsultacji korzystają głównie dłużnicy, a większość pytań dotyczy alimentów i świadczenia 500 plus.

Infolinia jest czynna w każdy wtorek (a więc również dzisiaj!) w godzinach od 9.00 do 15.00 pod numerem (22) 299 87 77.

Witajcie po Świętach! Kilka dni odpoczynku w gronie najbliższych pozytywnie nastraja do wytężonej pracy. Zwłaszcza, że już wtorek! 😉

Tydzień temu (24 marca 2017 r.) miała miejsce interesująca konferencja międzynarodowa, zorganizowana przez Krajową Radę Komorniczą, na temat informatyzacji egzekucji sądowej w Polsce i na Litwie. W Warszawie spotkali się przedstawiciele uczelni wyższych, sądów i samorządów komorniczych z obydwu krajów, aby podzielić się swoimi doświadczeniami związanymi z wykorzystaniem nowoczesnych technologii na gruncie egzekucji.

Jak się okazało, polskie przepisy przewidujące informatyzację postępowania egzekucyjnego, w znacznej mierze wzorowano właśnie na prawodawstwie litewskim i doświadczeniach Litwinów. I właśnie perspektywa litewska była dla mnie najbardziej interesująca. Litwini zreformowali w 2003 r. egzekucję i zawód komornika, przechodząc od komornika sądowego będącego urzędnikiem państwowym do komornika działającego w dużym stopniu jak niezależny przedsiębiorca. Skuteczność egzekucji na Litwie wzrosła z około 3%  do 30%. Jednocześnie wprowadzono szereg mechanizmów znanych z polskiego prawa – komornicy obowiązkowo przynależą do samorządu zawodowego, posiadają ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej i muszą ukończyć studia prawnicze.

Na Litwie, podobnie jak u nas, opinia publiczna bierze ostatnio stronę dłużników. Tym jednak, co różni polskiego dłużnika od litewskiego, jest pragmatyczne podejście tego ostatniego. Na Litwie stosunkowo niewiele spraw trafia do egzekucji, ponieważ dłużnicy wiedzą, że w razie egzekucji komorniczej zapłacą znacznie więcej niż pierwotna wysokość długu. I dlatego też płacą długi sami z siebie. W Polsce mimo analogicznych zasad ponoszenia kosztów egzekucji dłużnicy nie wykazują aż takiej inicjatywy 😉 Trudno ocenić, z czego to wynika, ponieważ polscy komornicy nie są mniej skuteczni od swoich litewskich kolegów. Może mamy inną mentalność?

Ponieważ na Litwie licytacje elektroniczne (ruchomości i nieruchomości) funkcjonują już od dłuższego czasu, to tamtejsze sądownictwo musiało uporać się z zupełnie nowymi problemami. Takimi jak zarzut wylicytowania przedmiotu na aukcji online za pomyłkowo wpisaną cenę (np. z jednym zerem więcej, co robi niemałą różnicę), czy złożenie oferty po czasie aukcji (ale z przekroczeniem czasu jedynie o milisekundy). Surowe sankcje czekają na licytantów, którzy nie mieli prawa uczestniczyć w licytacji – grozi im nie tylko utrata wadium, ale nawet całej ceny, zapłaconej za wylicytowany przedmiot lub nieruchomość.

Litewscy komornicy mają dostęp online do wszystkich znaczących rejestrów państwowych i baz danych, a sama egzekucja prowadzona jest w przeważającej mierze w internecie, tak że ani wierzyciel ani dłużnik co do zasady nie stykają się osobiście z komornikiem.

Pominę wystąpienia polskich prelegentów, wszak z polskimi przepisami postępowania egzekucyjnego i doświadczeniami dłużników i wierzycieli mam do czynienia na co dzień. Napiszę tylko, że z utęsknieniem wypatruję uruchomienia w Polsce elektronicznego biura podawczego, które znacznie rozszerzy możliwości obecnych portali informacyjnych sądów.

Jeżeli masz jakieś doświadczenia z egzekucją na Litwie, podziel się nimi w komentarzu. Chętnie dowiem się na ten temat więcej. A teraz – udanego tygodnia Ci życzę!

Zastanawiałeś się może, czy egzekucja prowadzona wobec emerytów i rencistów bywa skuteczna? Osoby starsze, pobierające świadczenia z ubezpieczeń społecznych, często nie dysponują znaczącym majątkiem, a wysokość świadczeń też nie należy do wysokich. Jednakże podstawową zaletą prowadzenia egzekucji wobec dłużnika będącego emerytem lub rencistą jest pewność przynajmniej niewielkich comiesięcznych spłat, przekazywanych wierzycielowi przez komornika. Bo chociaż świadczenia nie są na ogół wysokie, to są pewne i stabilne. A więc również Ty możesz liczyć na pewną, choć niewielką spłatę swojej wierzytelności.

Oczywiście dłużnicy i na to potrafią znaleźć sposób, a doświadczony radca prawny lub adwokat może podpowiedzieć im adekwatne rozwiązania. Dziś chciałem jednak napisać o rozwiązaniu systemowym, które chroni każdego zadłużonego emeryta lub rencistę. A która to ochrona od 1 lipca 2017 r. zostanie jeszcze zwiększona, gwarantując dłużnikom, że więcej pieniędzy pozostanie w portfelu po wizycie komornika.

Ustawodawca przewidział bowiem tzw. kwoty wolne od egzekucji i potrąceń, dzięki czemu w chwili obecnej powyższe świadczenia z ubezpieczeń społecznych są wolne w części odpowiadającej 50% kwoty najniższej emerytury lub renty (zależnie od rodzaju pobieranego przez dłużnika świadczenia) przy potrącaniu należności alimentacyjnych oraz innych niż należności alimentacyjne, egzekwowanych na podstawie tytułów wykonawczych (np. nakazu zapłaty z klauzulą wykonalności).

Uchwalona już zmiana przepisów przewiduje wzmocnienie ochrony dłużników poprzez zwiększenie kwoty wolnej od egzekucji i potrąceń – z 50% do 75% kwoty najniższego świadczenia. Przy czym nowa kwota wolna dotyczyć będzie wyłącznie egzekucji świadczeń innych niż alimentacyjne. Egzekucja alimentów nadal pozostanie na dotychczasowym poziomie.

Znowelizowane przepisy znajdą zastosowanie nie tylko do nowych postępowań egzekucyjnych, ale również do spraw już wszczętych, będących w toku – wejdą one w życie 1 lipca 2017 r.

Jeżeli jesteś dłużnikiem – powyższa wiadomość powinna Cię ucieszyć. Pamiętaj aby przypilnować, czy po zmianie przepisów organy egzekucyjne pozostawią Ci odpowiednią część świadczeń, potrącając resztę w toku egzekucji.

Jeżeli jesteś wierzycielem – dobrze wiedzieć, dlaczego egzekucja ze świadczeń emerytalno-rentowych zacznie przynosić niższe spłaty. Warto również rozumieć mechanizmy egzekucji z rent i emerytur, aby móc oszacować, czy w Twojej sprawie jest to właściwy sposób prowadzenia egzekucji.

Pozdrawiam Cię serdecznie!

Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło niedawno projekt całkowicie nowej ustawy o komornikach sądowych, która miałaby obowiązywać już od 1 stycznia 2017 r., zastępując obecnie stosowaną ustawę z 1997 r. I choć aktualne prawo z pewnością wymaga wielu zmian, to trudno mi uwolnić się od niepokojącej myśli, że nowa ustawa zamiast poprawić skuteczność egzekucji i uszczelnić luki niegwarantujące ochrony dla praw wierzycieli – w centrum troski stawia dłużników. A więc ci, którzy nie dotrzymują zawartych umów, mają być chronieni, tak jakby to oni byli pokrzywdzeni.

Niestety, incydentalne przypadki nadużyć, jakich dopuszczają się czasami komornicy sądowi (tak jak przedstawiciele wszystkich innych profesji) posłużyły za wodę na młyn dla szukających sensacji mediów i prawodawstwa, które skutecznie pozyskuje elektorat. Smutne to i potencjalnie szkodliwe. Ponieważ stawianie w centrum dłużnika, którego rzekomo trzeba chronić przed komornikiem sądowym i chciwym wierzycielem, z pewnością nie służy „podniesieniu prestiżu zawodu komornika” (jak chciałby ustawodawca), i nie tworzy dobrej atmosfery wokół egzekucji sądowej ani pewności obrotu, tak ważnej dla przedsiębiorców.

A przecież wierzyciele to nie tylko firmy skupujące długi, ale też uczciwi przedsiębiorcy, samotni rodzice wychowujący małoletnie dzieci i inni normalni ludzie, którzy zostali oszukani przez drugą stronę zawartej umowy lub utracili pieniądze na skutek niefortunnych zdarzeń, jakie spotkały dłużnika. Owszem, różne są okoliczności i powody, dla których ludzie popadają w długi. Nie zawsze zależne od dłużników, nie zawsze przez nich zawinione. Czasem to po prostu wynik nieszczęśliwych zdarzeń lub lekkomyślności. Ale umów trzeba dotrzymywać, i choć prawo musi gwarantować (i gwarantuje, również to obecne) ochronę pewnego minimum egzystencji dłużników, to jednak podstawą musi być ochrona własności i mechanizm skutecznej egzekucji. Bo dzięki temu warto podejmować wysiłki i ryzyko, by pracować na swój dobrobyt. I niektórzy korzystają z tej drogi.

Od razu mówię, że projektu ustawy nie czytałem i opieram się wyłącznie na zapowiedziach Ministerstwa. To właśnie owe zapowiedzi chcę skomentować, bo choć ustawa przed uchwaleniem może się jeszcze zmienić, to same założenia prawodawcy i ich uzasadnienie pokazują wyraźnie, jaki jest kierunek. I do czego ma zmierzać nowa ustawa o komornikach sądowych.

W nowej ustawie komornicy sądowi mają zostać poddani znacznie baczniejszej kontroli ze strony organów państwowych, państwo ma również zajrzeć do portfeli komorników, ograniczając ich dochody. Opłaty egzekucyjne mają się stać należnościami publicznoprawnymi na rzecz Skarbu Państwa, z których komornik będzie otrzymywał jedynie „prowizję” z tytułu wykonywanej pracy. Prowizja ta będzie malała wraz ze wzrostem dochodów komornika, a więc najwięcej z opłat zachowają niewielkie kancelarie komornicze, podczas gdy praca tych największych stanie się znacznie mniej opłacalna. W mediach opisuje się to jako walkę z „hurtowniami” komorniczymi, a więc kancelariami, które prowadzą wiele tysięcy egzekucji rocznie. Czy to jednak oznacza, że sprawy prowadzą gorzej? Moje doświadczenia tego nie potwierdzają. Znam zarówno małe, jak i wielkie kancelarie komornicze, gdzie czynności egzekucyjne wykonywane są na ogół bez zarzutu.

Ograniczeniu ulec ma również możliwość wykonywania czynności egzekucyjnych przy pomocy zastępców – asesorów i aplikantów komorniczych. Na pozór wydaje się, że wykonywanie czynności przez doświadczonego komornika gwarantuje wyższą ich jakość oraz przestrzeganie przepisów i zasad etyki. Ale to niekoniecznie prawdziwy obraz. Prawda jest bowiem taka, że we wszystkich zawodach prawniczych znaczną część czynności wykonują osoby pretendujące do pełnego tytułu zawodowego, takie jak aplikanci. I choć czynią to pod okiem osób już doświadczonych, to pod względem zaangażowania i skrupulatności nierzadko je przewyższają. Bo są z przepisami i pewnymi rutynowymi czynności bardziej na „świeżo”, i wykazują dla nich więcej zapału.

Wzmocnione zostaną kompetencje nadzorcze prezesa sądu rejonowego i Ministra Sprawiedliwości. Kontrole w kancelariach komorniczych będą częstsze. Wszystkie czynności terenowe komornika mają zaś być rejestrowane na wideo. Policja ma uzyskać uprawnienie, by uczestnicząc w czynnościach egzekucyjnych mogła nakazać ich przerwanie, jeżeli uzna, że doszło do oczywistego naruszenia przez komornika przepisów, uzasadniającego podejrzenie popełnienia przestępstwa. Czyż powyższe zmiany nie kreują jak najgorszego wizerunku komornika? Którego trzeba przy każdej czynności nagrywać i pilnować przez Policję, która w razie czego powinna interweniować? Nie pasuje mi to do obrazu niezależnego funkcjonariusza publicznego, będącego organem egzekucyjnym. Choć z drugiej strony nagrywanie czynności egzekucyjnych może też ostudzić agresję niektórych dłużników, będąc zabezpieczeniem dla obydwu stron.

Kto wie, czy powyższe zmiany nie okażą się konstruktywne i jak będzie funkcjonowała nowa ustawa w praktyce. Zwiększony nadzór może rzeczywiście ograniczy incydentalne dziś przypadki nadużyć komorniczych (eliminując je zupełnie), a wspieranie niewielkich kancelarii pozwoli większej liczbie komorników osiągać godziwe przychody (w miejsce podziału na bogatych i biednych). Jednakże nie podoba mi się wizerunek komornika, jaki przebija z ministerialnych zapowiedzi. Obraz prawnika, który do tego stopnia zagraża dłużnikom, że trzeba go pilnować na każdym kroku i mieć w odwodzie służby porządkowe. Nie wspominając o dłużniku, który krzywdzi wierzyciela a wydaje się być ofiarą egzekucji, bo w końcu to jemu komornik chce zabrać pieniądze, mimo że on ich prawie nie ma i ledwie wiąże koniec z końcem…

Brzydki to obraz. Mam nadzieję, że finalna ustawa, a przynajmniej praktyka jej stosowania, okażą się inne. Jak będzie – zobaczymy już wkrótce.

Projekt nowej ustawy można znaleźć tutaj.

PS O nadzorze nad komornikami sądowymi pisałem również tutaj, a o nieuprawnionym generalizowaniu przeciwko komornikom w tym miejscu. Jeżeli zaś interesuje Cię etyka zawodowa komorników – zapraszam do lektury tego wpisu.

Skuteczna egzekucja składa się z wielu elementów, ale jej podstawami są czas i posiadane informacje. Czas, ponieważ tempo reakcji wierzyciela na brak terminowej zapłaty przez dłużnika jest dla tego ostatniego wyraźnym sygnałem. Odzwierciedleniem tego, z kim ma do czynienia i czy może wypatrywać rajskiego przedawnienia, czy też powinien liczyć się ze zdecydowaną reakcją prawną wierzyciela. Informacje zaś dlatego, że znajomość sytuacji majątkowej dłużnika wprost przekłada się na możliwość sprawnego zaspokojenia wierzyciela, a przynajmniej na rzetelną ocenę, czy warto w ogóle prowadzić egzekucję.

Dziś chciałem przybliżyć Ci interesującą instytucję prawa, pozwalającą zdobyć nieco informacji o majątku dłużnika. Taką, która często przynosi miarodajne efekty, a nie wiąże się z dodatkowymi wydatkami (co do zasady, o czym dalej). Piszę o przysługującym wierzycielowi prawie żądania od komornika sądowego udzielenia informacji o postępowaniach egzekucyjnych, prowadzonych przeciwko jego dłużnikowi.

Instytucja ta, uregulowana w Kodeksie postępowania cywilnego, pozwala wierzycielowi posiadającemu tytuł wykonawczy (lub chociaż tytuł egzekucyjny), wydany przeciwko danemu dłużnikowi, zażądać od komornika sądowego (a w niektórych przypadkach także od sądu) informacji o tym dłużniku.

Do którego komornika można skierować wniosek o udzielenie informacji (oczywiście zaopatrzony w stosowne załączniki)? Otóż do tego, który faktycznie prowadzi egzekucję przeciwko dłużnikowi lub też jest właściwy do jej prowadzenia według przepisów ustawy (o właściwości komorników szerzej pisałem tutaj).

Jakich informacji można żądać od komornika? Przepisy wskazują, że wierzyciel może uzyskać informację, czy przeciwko dłużnikowi dany komornik prowadzi aktualnie postępowanie egzekucyjne, a jeżeli tak – to jakie są stosowane sposoby egzekucji, aktualny stan sprawy, oraz wysokość egzekwowanych roszczeń.

Co dają takie informacje? Bardzo wiele. Począwszy od możliwości przyłączenia się do skutecznej egzekucji, przez ustalenie składników majątku dłużnika, na ocenie szans pełnego zaspokojenia wierzytelności skończywszy. Wprawny wierzyciel lub jego pełnomocnik będzie wiedział, do którego komornika lub komorników najlepiej zwrócić się z żądaniem udzielenia informacji (bo niektórzy komornicy wiedzą więcej niż inni), jak w pełni wykorzystać zdobyte wiadomości, oraz co zrobić, gdy komornik nie chce udzielić informacji nieodpłatnie.

Ostatnie odnosi się bowiem do spornej, jak się okazuje, praktyki stosowania omawianej instytucji przez komorników. Większość z nich – moim zdaniem prawidłowo – udziela powyższych informacji całkowicie za darmo. Zdarzają się jednak komornicy żądający za udzielenie informacji opłaty (mimo braku podstaw prawnych do takiego żądania), a nawet tacy, którzy najpierw udzielają informacji, a później obciążają wierzyciela obowiązkiem uiszczenia opłaty. Na szczęście zdecydowana większość komorników w całym kraju udziela informacji nieodpłatnie, co czyni tę instytucję korzystną dla wierzycieli i pozwalającą im uzyskać przed wszczęciem właściwej egzekucji garść przydatnych informacji.

Pamiętaj, że każda wiadomość o majątku dłużnika może okazać się na wagę złota. A przynajmniej na wagę Twoich odzyskanych pieniędzy 😉 Warto próbować i korzystać z możliwości stworzonych przez prawo.

Udanego tygodnia Ci życzę!

Jeżeli jesteś doświadczonym wierzycielem, a więc takim, który był stroną wielu postępowań egzekucyjnych, to zapewne miałeś wątpliwą przyjemność otrzymać choć raz postanowienie o umorzeniu postępowania z powodu bezskuteczności egzekucji. Prawdopodobnie otrzymałeś wówczas od komornika pouczenie, że w związku z zakończeniem egzekucji możesz złożyć do sądu „wniosek ostatniej szansy”… wniosek o wyjawienie majątku.

Jest to instytucja polegająca na wezwaniu dłużnika przez sąd do stawienia się w nim w celu złożenia przyrzeczenia i wykazu posiadanego majątku. Potocznie określa się to mianem wyjawienia majątku przed sądem. Nie wiem jednak, czy wiesz, że od 8 września 2016 r. nowelizacja przepisów wprowadziła obok tej instytucji prawa zupełnie nowy, a zarazem podobny w swej konstrukcji, środek uzyskiwania informacji o majątku dłużnika.

Tym środkiem jest wyjawienie majątku przed komornikiem, i właśnie o nim chciałbym Ci dziś opowiedzieć. Zwłaszcza że pytanie o to pojawiło się w jednym z komentarzy na blogu.

W postępowaniach wszczętych po dniu 8 września 2016 r. w przypadku braku wskazania przez wierzyciela majątku dłużnika, komornik ma obowiązek wezwać dłużnika do złożenia wykazu majątku lub innych niezbędnych wyjaśnień. Przed nowelizacją przepisów komornik nie musiał, a jedynie mógł wezwać dłużnika, w dodatku nie do złożenia wykazu majątku, a tylko do złożenia odpowiednich wyjaśnień. W praktyce komornicy wzywali do odpowiedzi na pytania o posiadany przez dłużnika majątek, jednak rzadko czynili to sami z siebie. Na ogół niezbędny był stosowny wniosek złożony przez wierzyciela.

Samo wyjawienie majątku przed komornikiem polega na tym, że dłużnik składa przed nim wykaz majątku, a czyni to pod rygorem odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia. W przypadku więc przyłapania dłużnika na ewidentnym kłamstwie możliwe jest złożenie przeciwko niemu zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, a w następstwie ewentualne skazanie w postępowaniu karnym.

Przepisy wskazują również, iż w razie nie złożenia (lub bezskuteczności tej czynności) przez dłużnika wykazu majątku wierzyciel może zlecić komornikowi poszukiwanie majątku dłużnika za wynagrodzeniem. O zleceniu komornikowi poszukiwania majątku pisałem na blogu w tym miejscu. Co jednak ważne, nowelizacja prawa spowodowała, że obecnie nie można zlecić komornikowi poszukiwania majątku w dowolnym momencie, przykładowo już we wniosku o wszczęcie egzekucji. Jak napisałem powyżej, w sprawach wszczętych po 8 września bieżącego roku, wniosek taki można złożyć dopiero wówczas, jeżeli czynności wyjawienia majątku przed komornikiem nie dały rezultatu.

W celu przymuszenia dłużnika do złożenia wykazu majątku przed komornikiem ten ostatni może nałożyć na dłużnika grzywnę lub też złożyć do sądu wniosek o orzeczenie wobec dłużnika nakazu przymusowego doprowadzenia go przez Policję do komornika, a nawet o zastosowaniu aresztu na okres nieprzekraczający miesiąca.

Czy wprowadzenie instytucji wyjawienia majątku przed komornikiem uchyliło wyjawienie majątku przed sądem? Absolutnie nie. Możliwość wezwania dłużnika przez sąd w celu złożenia przyrzeczenia i wykazu majątku pozostała. Wyjawienie przed sądem tym się różni od opisywanego w dzisiejszym wpisie, że jest dopuszczalne m.in. w sytuacji, gdy egzekucja okazała się bezskuteczna, ale też jeszcze przed jej wszczęciem, gdy wierzyciel uprawdopodobni, że egzekucja okaże się bezskuteczna lub dłużnik nie odpowie na wezwanie do zapłaty.

Sąd może więc odebrać wykaz majątku od dłużnika zarówno przed, jak i po postępowaniu egzekucyjnym. Komornicze wyjawienie majątku ma zaś zastosowanie w trakcie egzekucji, gdy wierzyciel nie podał wystarczających danych o majątku dłużnika.

Sąd oczywiście dysponuje takimi samymi uprawnieniami jak komornik – może nałożyć na dłużnika grzywnę, orzec o jego przymusowym doprowadzeniu lub też o karze aresztu. Osobiście mogę zaświadczyć, że zwłaszcza przymusowe doprowadzenie działa bardzo dobrze, i pozwala w krótkim czasie spotkać się z dłużnikiem, który sam z siebie nie kwapił się zbytnio wyruszyć w podróż do sądu. Z wyjawieniem majątku łączą się też inne korzyści, jak wpisanie niewypłacalnego dłużnika do rejestru dłużników niewypłacalnych, który stanowi jeden z rejestrów składających się na Krajowy Rejestr Sądowy. Ale o tym innym razem 🙂

Nowe przepisy, wprowadzające wyjawienie majątku przed komornikiem, należy ocenić pozytywnie. W porównaniu z sądowym wyjawieniem majątku środek ten powinien być stosowany znacznie szybciej (ze względu na duże obłożenie sądów), nie wiąże się z koniecznością uiszczenia opłaty (koszt sądowego wyjawienia majątku to 40 zł), i jest stosowany zaraz po wszczęciu egzekucji, a nie dopiero na jej koniec (zwykle wtedy wierzyciele kierują wniosek do sądu). Jedyne czego się obawiam, to brak respektu dłużników przed komornikami, i ryzyko częstego zatajania majątku, pomimo odpowiedzialności karnej. Dłużnicy, zwłaszcza Zawodowi Dłużnicy, znają komorników i wiedzą, że często niewiele potrzeba aby skutecznie ukryć przed nimi swój majątek. A takie doświadczenie „tuczy„, i uczy, że komornika nie trzeba się obawiać. Wydaje się, że sąd cieszy się jednak większym autorytetem i trudniej tam o manipulację faktami. Choć i takie sytuacje zdarzają się oczywiście nagminnie…

Bo prawda jest taka, że majątek znacznie łatwiej ukryć, niż go wytropić. Niestety.

Udanego tygodnia Ci życzę i pozdrawiam!

Nie wiem czy wiesz, ale jedną z ważniejszych cech zawodów zaufania publicznego, takich jak zawód radcy prawnego, jest obowiązek przestrzegania określonych zasad etycznych. Zwykle są one formułowane w postaci kodeksów etyki zawodowej, oddzielnych dla każdego z zawodów, których przestrzegania pilnują właściwe organy samorządu zawodowego. W przypadku naruszenia zasad etyki przez członka samorządu grozi mu odpowiedzialność dyscyplinarna, zagrożona nawet karą pozbawienia prawa do wykonywania zawodu.

Zawód komornika sądowego również należy do zawodów zaufania publicznego. Dlatego też komornicy sądowi posiadają swój własny kodeks etyki, określający najważniejsze zasady, jakimi powinni kierować się w bieżącej pracy, ale też w życiu publicznym i prywatnym. Tak się składa, że 6 września 2016 r. samorząd komorniczy przyjął nowy Kodeks Etyki Zawodowej Komornika Sądowego. Jest to wydarzenie tym bardziej znaczące, że poprzedni kodeks pochodzi jeszcze z XX wieku, a konkretnie z 1999 r. W tym czasie wiele się zmieniło, tak w codziennym życiu każdego z nas, a więc również wierzycieli i dłużników, jak i w przepisach prawa, regulujących dochodzenie wierzytelności i ich egzekucję. Zmienił się świat i zmiany te wymagały przyjęcia nowych zasad etycznych, odpowiadających współczesnym wyzwaniom. Stąd zawód komornika sądowego zyskał nowy kodeks. A ja świetną okazję, by nie tylko podzielić się z Tobą nowiną o jego przyjęciu, ale też omówić jego najciekawsze postanowienia.

Czy jest podobny do kodeksu etyki radców prawnych? I czy płyną z niego jakieś cenne nauki dla wierzycieli i dłużników? Warto wiedzieć, jak prawidłowo powinien być wykonywany zawód komornika. Jeżeli Cię to interesuje – zapraszam do dalszej lektury.

Opinie o nowym kodeksie mówią, że powstał w odpowiedzi na bieżące wyzwania, jakie stoją przed komornikami, nie zaś jako uniwersalny zbiór zasad na kolejne dziesięciolecia. Jest to o tyle prawdopodobne, że trwają prace nad zupełnie nową ustawą o komornikach sądowych, której zmiana z pewnością może wpłynąć na sformułowane wcześniej zasady etyczne, także te w najnowszym kodeksie.

Już z preambuły można się dowiedzieć, że komornik jest funkcjonariuszem publicznym, przedstawicielem zawodu zaufania publicznego, a jego praca określana jest mianem służby na rzecz wymiaru sprawiedliwości. Najważniejsze obowiązki etyczne komorników to postępowanie zgodnie z prawem i sumieniem, dochowanie tajemnicy zawodowej, oraz kierowanie się zasadami godności, honoru, uczciwości i rzetelności. Kodeks etyki komorników sądowych obowiązuje nie tylko komorników (w tym emerytowanych), lecz również „uczniów” do tego zawodu, takich jak asesorzy i aplikanci komorniczy.

Komornik może udzielać informacji mediom, ale tylko w niezbędnym zakresie, uważając by nie działać na niekorzyść reputacji samorządu komorniczego. Nie może też publicznie komentować czynności służbowych innego komornika. Jednocześnie komorników obowiązuje całkowity zakaz reklamy, korzystania z usług pośredników, czy współpracy z firmami windykacyjnymi lub zajmującymi się handlem roszczeniami. Komornik może informować o wykonywaniu zawodu wyłącznie za pośrednictwem własnej strony internetowej.

Czy kodeks etyki komorników podobny jest do kodeksu etycznego radców prawnych? I tak i nie.

Tak, ponieważ obydwa kodeksy stawiają przed przedstawicielami zawodu zbliżone obowiązki i cele, jak kierowanie się w życiu i pracy godnością i uczciwością, dbanie o ciągłe doskonalenie zawodowe i rzetelne wykonywanie swoich czynności zawodowych.

Nie, ponieważ kodeks etyki radców prawnych zawiera wiele postanowień dotyczących stosunku radcy prawnego do klientów oraz organów państwowych i sądów. Wiele miejsca poświęca też obowiązkom radcy prawnego w zakresie zagwarantowania tajemnicy zawodowej i unikania konfliktu interesów. Kodeks etyki komorników koncentruje się zaś wyłącznie na relacjach pomiędzy komornikami i w stosunku do ich samorządu, w tym na zakazie konkurencji. Wobec dłużników i wierzycieli komornik ma postępować bezstronnie, rzetelnie i w zgodzie z przepisami. Troszczyć się o sprawność postępowania i stale podnosić swoje kwalifikacje zawodowe.

Komornik który naruszył zasady etyki powinien zgodnie z treścią kodeksu sam dążyć do tego, by niezwłocznie naprawić wyrządzoną swoim działaniem krzywdę.

Z ciekawszych postanowień kodeksu etyki trzeba wspomnieć o zakazie ekstrawagancji w zakresie ubioru i konieczności kierowania się zasadami etyki zwłaszcza w doborze otoczenia i stosunków towarzyskich.

Jakie znaczenie dla wierzycieli i dłużników ma odpowiedzialność dyscyplinarna komorników sądowych? Takie samo, jak w przypadku radców prawnych czy adwokatów – jeżeli komornik sądowy narusza zasady etyki każdy może zawiadomić odpowiednie organy dyscyplinarne samorządu zawodowego o podejrzeniu popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Wówczas przeprowadzą one postępowanie, w wyniku którego komornik naruszający kodeks etyki może zostać ukarany. Kodeksy stoją więc na straży tego, by osoby mające do czynienia z przedstawicielami zawodów zaufania publicznego były dodatkowo chronione.

Warto więc znać zasady, jakimi powinni kierować się komornicy. I nie tylko oni 🙂

A co mówi kodeks etyki o relacji między komornikiem a wierzycielem? Otóż: Komornik, urzeczywistniając konstytucyjne prawo do sądu, obowiązany jest wykonywać czynności egzekucyjne na rzecz wierzyciela, zgodnie z interesem wymiaru sprawiedliwości, na podstawie tytułu wykonawczego i przepisów prawa. Tak jak często wspominam na blogu – to właśnie Ty, wierzycielu, jesteś gospodarzem postępowania egzekucyjnego! Widać to również w komorniczym kodeksie etyki.

Jak być może już wiesz z lektury tego bloga, w postępowaniu egzekucyjnym gospodarzem jest wierzyciel, a nie komornik sądowy. Komornik jest organem egzekucyjnym, który działa na podstawie i w granicach wniosków wierzyciela. Tak więc to na Tobie spoczywa obowiązek wskazania komornikowi majątku dłużnika, z którego chcesz prowadzić egzekucję. Jeżeli takiego majątku nie wskażesz, to komornik – co do zasady – umorzy postępowanie egzekucyjne jako bezskuteczne.

W jednym z pierwszych wpisów wskazywałem, że istnieją sposoby na zdobycie informacji o majątku dłużnika, a jednym z nich jest zlecenie komornikowi poszukiwania tego majątku, za co komornikowi należy się dodatkowe wynagrodzenie. Pisałem również, że nie polecam korzystać z tej metody. Dlaczego?

Ponieważ informacje o majątku dłużnika można zdobyć samodzielnie, składając komornikowi odpowiednie wnioski egzekucyjne. Doświadczony wierzyciel lub jego pełnomocnik (radca prawny lub adwokat) będzie w stanie ocenić dłużnika i sformułować takie wnioski kierowane do komornika, aby ten ostatni uzyskał potrzebne informacje, nie pobierając jednocześnie dodatkowej opłaty za poszukiwanie majątku. Komornik pobierze oczywiście opłatę za wnioski egzekucyjne, której wysokość będzie się różnić w zależności od wniosków, ale co do zasady będzie ona niższa niż koszt „zlecenia poszukiwania majątku”.

Czy dlatego właśnie odradzam korzystania z powyższego zlecenia? Poniekąd. Oszczędność pieniędzy to jedno, ale mi chodzi o coś ważniejszego – o uniknięcie ryzyka ponoszenia wysokich kosztów mimo nie odzyskania żadnych pieniędzy. Na czym polega to ryzyko? Już wyjaśniam.

Zlecenie komornikowi poszukiwania majątku dłużnika w trybie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego składa się z dwóch etapów. W pierwszym wierzyciel składa stosowny wniosek do komornika i płaci opłatę stałą w wysokości 2% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. Komornik podejmuje się poszukiwania majątku dłużnika i jeżeli coś znajdzie, to dochodzi do drugiego etapu – komornik pobiera od wierzyciela opłatę stałą w wysokości 5% szacunkowej wartości odnalezionego majątku dłużnika, lecz nie więcej niż 100% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. Od opłaty wskazanej w etapie drugim komornik odejmuje też zapłaconą już opłatę wstępną (2%).

Jak więc widzisz, początkowo wszystkie koszty pokrywa wierzyciel. A mogą być one wysokie, bo komornik może odnaleźć np. nieruchomość dłużnika, przez co opłata za poszukiwanie majątku może sięgnąć nawet 100% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego. Nie ma z tym żadnego problemu, jeżeli majątek dłużnika uda się spieniężyć w toku egzekucji i zaspokoić roszczenie wierzyciela. Wówczas, zgodnie z ogólnymi regułami, koszt poszukiwania majątku również pokryje dłużnik – będzie musiał zwrócić wierzycielowi wydatki poniesione na ten cel.

Problem pojawia się, gdy mimo odnalezienia majątku dłużnika nie udało się go sprzedać… Tylko naprawdę atrakcyjne nieruchomości łatwo sprzedać. Pozostałe na ogół nie znajdują swojego amatora, a Ty – swoich pieniędzy. Wtedy finał sprawy jest taki, że komornik pobiera całą opłatę za poszukiwanie majątku wyłącznie od Ciebie – wierzyciela. Ponieważ dłużnik – mimo posiadania majątku – okazuje się „niewypłacalny”.

Zauważ, że mechanizm jest taki sam – czy składasz wnioski egzekucyjne, czy zlecasz poszukiwanie majątku komornikowi – początkowo to Ty ponosisz koszty. A w przypadku wyegzekwowania Twojej wierzytelności możesz liczyć na ich zwrot od dłużnika. Natomiast gdy egzekucja się nie powiodła, to Ty zostajesz z kosztami. I tutaj pojawia się różnica w postaci wysokości ewentualnych kosztów – wnioski egzekucyjne kosztują zazwyczaj mniej niż wartość odnalezionego majątku, a poza tym masz wpływ na wysokość opłaty za wnioski, bo wiesz co i ile kosztuje i świadomie decydujesz się na takie a nie inne wnioski. W przypadku poszukiwania majątku dłużnika masz do czynienia z loterią. Nie wiesz, co wylosujesz, ani nie wiesz, czy uda Ci się to sprzedać. Na loterii możesz dużo stracić. A czy zyskać? Na samodzielnie formułowanych wnioskach egzekucyjnych możesz zyskać dokładnie tyle samo.

Dlatego zawsze dwa razy się zastanów, nim zlecisz komornikowi poszukiwanie majątku za wynagrodzeniem. Być może taniej wyjdzie skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, który złoży odpowiednie wnioski egzekucyjne i pomoże Ci ustalić, czy dłużnik posiada jakiś majątek. Pomoże Ci również zdecydować, co i jak z tą wiedzą zrobić dalej. I zrobi wszystko, byś odzyskał swoje pieniądze, o ile to tylko możliwe.

W obronie komorników sądowych staje organ ich samorządu zawodowego, czyli Krajowa Rada Komornicza. W ostatnich dniach wystosowała sprostowanie nieprawdziwych i nierzetelnych informacji, jakie pojawiły się w programie informacyjnym „Panorama”, jak również zawiadomiła rzecznika dyscyplinarnego samorządu radców prawnych o możliwości popełnienia tzw. deliktu dyscyplinarnego (a więc naruszenia zasad etyki zawodowej) przez jednego z radców prawnych. W obydwu sprawach chodziło w zasadzie o to samo, a mianowicie o generalizowanie na temat całej profesji komornika sądowego i wszystkich jego przedstawicieli w oparciu o jednostkowe, zasługujące na krytykę przypadki zachowań komorników.

Niezależnie czym się zajmujesz, jaką rolę społeczną, rodzinną czy zawodową pełnisz – z pewnością i Ty nie lubisz generalizowania. Przyklejania łatki, szufladkowania. Z drugiej strony wszyscy nierzadko generalizujemy, taka ludzka natura. Krajowa Rada Komornicza wskazała jednak, że od dziennikarzy i profesjonalnych pełnomocników występujących w mediach można i należy wymagać więcej. I że ich opinie docierają do większej liczby osób i są odbierane poważniej, niż zdanie większości.

Wypowiedzi dotyczyły sprawy jednego z komorników (Sebastiana Sz.), który w 2014 r. został odwołany ze stanowiska komornika oraz oskarżony o przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków. Kilka dni temu sąd wydał w jego sprawie wyrok skazujący (na razie nieprawomocny). Przy czym, w ocenie Krajowej Rady Komorniczej, doszło do nieuprawnionego generalizowania na podstawie tego przypadku (i innych podobnych) o całym zawodzie komornika, przedstawiając komorników w najgorszym świetle.

Ja również przyłączam się do „obrony komorników„. Jest to zawód niezwykle istotny społecznie, a zarazem bardzo niedoceniany i źle postrzegany w oczach społeczeństwa. Dobrze, że samorząd komorników podejmuje próby walki z tym obrazem, piętnując niedopuszczalny brak rzetelności i umiaru w mediach. Osobiście miałem okazję przyjrzeć się pracy wielu komorników sądowych w całym kraju, i chociaż czynności niektórych z nich trzeba było kwestionować (np. poprzez skargę na czynności komornika kierowaną do sądu), to w ogromnej większości przypadków należycie wykonują swoje obowiązki. Wielu z nich wykazuje się wręcz bardzo dużym zaangażowaniem i skrupulatnością. Dziwi mnie, że społecznie mówi się o „złych komornikach” i o tym, jak „zabierają ludziom majątki” i „ostatnie pieniądze z emerytury”, a tak mało mówi się o wierzycielach pozbawionych środków do życia, osobach uprawnionych do alimentów, czy też o zwykłej uczciwości, która nakazuje dotrzymywanie słowa i zawartych umów, oraz spłacanie swoich zobowiązań.

Komornicy mieli swego czasu taką kampanię, której hasło brzmiało bodajże „Komornik nie zabiera. Komornik oddaje„. Na co dzień, w przypadku pracy znakomitej większości komorników sądowych, to hasło jest prawdziwe. Pojedyncze przypadki, gdy jest inaczej, należy piętnować i karać. Ale nie wolno rozciągać ich na wszystkich komorników. Bo nie wszyscy są tacy sami.

Ty też jesteś inny. Tak jak i ja 🙂

W poprzednim wpisie wyjaśniłem, który komornik będzie właściwy w Twojej sprawie. Wspominałem w nim również o sytuacjach, w których komornik na mocy przepisów prawa musi odmówić prowadzenia postępowania egzekucyjnego. W skrócie chodzi o przypadki, gdy komornik ma określone zaległości w prowadzonych egzekucjach, nie osiąga wymaganej skuteczności lub też gdy prowadzi już bardzo wiele spraw. Tego rodzaju ograniczenia powinny służyć wysokiej jakości i skuteczności czynności podejmowanych przez komorników.

Dziś można już stwierdzić, że przepis ten nie jest jedynie martwym idealistycznym postanowieniem ustawy, gdyż komornicy sądowi są z jego przestrzegania surowo rozliczani.

Mimo że nowelizacja obowiązuje dopiero od 1 stycznia 2016 r., to ze strony Krajowej Rady Komorniczej można się dowiedzieć, że Komisja Dyscyplinarna samorządu komorniczego ukarała już dwóch komorników za nieprawidłowości w zakresie rejestrowania prowadzonych spraw i stosowania znowelizowanych przepisów. Samorząd nie pobłaża komornikom, o czym świadczy nałożenie na skazanych komorników jednej z najpoważniejszych kar dyscyplinarnych – zawieszenia w czynnościach komornika na okres od 6 miesięcy do 2 lat. Surowszą sankcją jest jedynie wydalenie ze służby komorniczej, a więc pozbawienie prawa wykonywania zawodu, do którego każdy komornik przygotowywał się wiele lat, zdając po drodze trudne egzaminy. Taka kara naprawdę boli i wpływa na życie skazanego. Wyobraź sobie, że nie mógłbyś wykonywać swojego zawodu i musiał całkowicie się przebranżowić, a przy tym utrzymać siebie i bliskich.

Zgodnie z ustawą o komornikach sądowych i egzekucji, każdy komornik podlega nadzorowi Ministra Sprawiedliwości (który bezpośrednio sprawują prezesi sądów okręgowych i sędziowie-wizytatorzy) i Krajowej Rady Komorniczej (za pośrednictwem komorników-wizytatorów). Nadzór polega przede wszystkim na wizytowaniu konkretnych kancelarii (co najmniej raz na trzy lata). Komornicy mają też obowiązek składać coroczne sprawozdanie ze swojej działalności – prezesom sądów, ale też samorządowi komorniczemu. Obowiązek ten ułatwia z pewnością egzekwowanie naruszeń przepisu, który zakazuje prowadzenia nowych spraw nieskutecznym komornikom. Naruszenia zaś prowadzą często do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i ukarania komornika. Tak jak to miało miejsce w sprawach komornika z Wrocławia i „kolejnego komornika” (bliżej nieokreślonego ;)).

Wydaje się więc, że nadzór nad komornikami sądowymi jest realny, a nie tylko zapisany na papierze. Przynajmniej w zakresie art. 8 ustawy o komornikach sądowych i egzekucji.

Można się jedynie zastanawiać, czy ograniczenie możliwości prowadzenia egzekucji przez komornika służy tylko dobru wierzycieli i dłużników, czy też w praktyce ogranicza wolną konkurencję na rynku kancelarii komorniczych. Do tej pory zdarzało się bowiem, że w dużych miastach funkcjonowały kancelarie prowadzące naprawdę wiele spraw, liczonych w tysiącach. Obecnie ustawa zabrania wszczynania nowych egzekucji, jeżeli wpływ wszystkich spraw w danym roku przekroczył 10 000. A już po przekroczeniu 5 000 spraw komornik musi posiadać określoną skuteczność, by móc prowadzić kolejne sprawy.

Ciekawe, jak wiele istniejących kancelarii musiało po nowelizacji ustawy ograniczyć swoją działalność? I czy z pożytkiem dla stron postępowania? Teoretycznie mniejsza liczba spraw oznacza większą rzetelność egzekucji. Ale z drugiej strony, osobiście znam kancelarie, które choć prowadzą olbrzymią liczbę spraw (powiedziałbym, że w wymiarze niemal „hurtowym”), to należą do jednych z najlepszych pod względem skrupulatności i zaangażowania.

W Polsce działa 1400 komorników, którzy tylko w 2014 r. przeprowadzili ponad 5 600 000 spraw. To daje średnio 4000 spraw na jednego komornika. Dużo? Całkiem sporo.

Jeżeli jesteś komornikiem lub pełnomocnikiem z doświadczeniem w sprawach egzekucyjnych, napisz w komentarzu swoją opinię na temat opisywanego przepisu. Jaki zamiar, Twoim zdaniem, miał ustawodawca, i jak przepis ten wpłynął na funkcjonowanie kancelarii komorniczych w skali kraju? Ciekaw jestem Twojego zdania.

A więc go masz – tytuł wykonawczy. Zwykle jest to wyrok lub nakaz zapłaty zaopatrzony przez sąd w klauzulę wykonalności, czyli urzędowe potwierdzenie, że orzeczenie w Twojej sprawie jest prawomocne i może być podstawą postępowania egzekucyjnego. W tym momencie wierzyciele zastanawiają się zwykle, którego komornika wybrać. Niektórzy kojarzą, że czasem wyboru nie ma i egzekucję musi prowadzić komornik właściwy. Mało kto jednak wie, że od początku tego roku komornik czasem musi odmówić prowadzenia egzekucji. Jak się w tym wszystkim połapać i zorientować, co powinieneś zrobić w Twojej sytuacji? Spróbuję Ci to wyjaśnić.

Co do zasady masz wybór. Jako wierzyciel, który jest gospodarzem postępowania egzekucyjnego (tak, właśnie Ty nim jesteś, wcale nie komornik!), możesz wybrać dowolnego komornika sądowego w całej Polsce, żeby to on prowadził Twoją sprawę. Co do zasady, albowiem prawo to doznaje pewnych ograniczeń.

Dotyczą one egzekucji prowadzonej z nieruchomości Twojego dłużnika, jak również egzekucji do której stosuje się odpowiednio przepisy o egzekucji z nieruchomości. Prowadząc egzekucję z nieruchomości musisz złożyć wniosek o jej wszczęcie komornikowi działającemu przy sądzie, w którego okręgu nieruchomość jest położona. Będzie to więc zawsze miejscowy, lokalny komornik, który ma najbliżej do nieruchomości, jak również do sądu prowadzącego dla tej nieruchomości księgę wieczystą.

Komornik działa na obszarze swojego rewiru komorniczego (obszar właściwości sądu rejonowego, przy którym działa komornik), a poza tym rewirem w przypadku, gdy skorzystałeś z prawa wyboru komornika. Wybierając komornika, który nie jest miejscowo właściwy, pamiętaj, żeby zawsze we wniosku o wszczęcie egzekucji zawrzeć oświadczenieKorzystam z prawa wyboru Komornika. Przepisy ustawy o komornikach sądowych i egzekucji wymagają bowiem takiej klauzuli.

Od 1 stycznia 2016 r. obowiązuje nowelizacja przepisów, która wprowadziła system badania zaległości komornika i skuteczności prowadzonych przez niego egzekucji. Dzięki temu – przynajmniej teoretycznie – komornik nieskuteczny lub nie radzący sobie z ilością spraw, nie będzie mógł przyjmować kolejnych, na przykład Twojej. Jeżeli komornik prowadzi bardzo dużo spraw (ponad 10 000 spraw w danym roku), prowadzona przez niego egzekucja wykazuje określoną w przepisach zaległość lub też skuteczne egzekucje nie przekraczają 35% wszystkich spraw – komornik musi odmówić Ci wszczęcia egzekucji (więcej na ten temat napisałem tutaj).

Wiesz już więc, kiedy możesz wybrać komornika, kiedy wybór ten jest ograniczony, oraz kiedy komornik odmówi prowadzenia egzekucji. A jak wybrać komornika, gdy przysługuje Ci prawo wyboru? W praktyce masz dwa sensowne rozwiązania – możesz zdecydować się na komornika lokalnego, właściwego dla egzekucji z nieruchomości (mimo braku takiego obowiązku), albo wybrać znanego Ci lub poleconego komornika z dowolnego miejsca w Polsce.

Lokalny komornik ma tę przewagę, że w razie gdy ustali w toku egzekucji, że dłużnik posiada jakąś nieruchomość – będzie mógł ją zająć, ponieważ będzie miejscowo właściwy. Komornik z wyboru musiałby natomiast Twoją sprawę przekazać innemu, lokalnemu komornikowi. Co oznacza stratę czasu. A dla skutecznej egzekucji czas nierzadko gra pierwszoplanową rolę. Co więcej, lokalny komornik z większą łatowścią odwiedzi dłużnika, choćby po to, by sprawdzić, czy nie posiada on jakichś wartościowych przedmiotów. Także sam dłużnik prędzej stawi się na wezwanie komornika miejscowego, by udzielić informacji na temat swojego majątku, niż gdyby miał odpisać na pismo komornika z drugiego końca kraju. Generalnie, lokalny komornik ma większe możliwości i lepszy dostęp do informacji o dłużniku. Często wręcz zna go znacznie dłużej, niż Ty sam. Bo wielu dłużników ma wielu wierzycieli, którzy mogli już przetrzeć ten szlak przed Tobą.

Jeżeli jednak masz komornika z wyboru, który jest już sprawdzony, bo rzetelnie, szybko i skutecznie prowadził inną egzekucję, z Twojego wniosku lub z wniosku osób, które go poleciły – to warto rozważyć powierzenie mu sprawy. Jeżeli korzystasz z usług profesjonalnego pełnomocnika – radcy prawnego lub adwokata – być może sam poleci Ci dobrego komornika. Osobiście zetknąłem się z wieloma komornikami z całego kraju i uwierz mi, że tak jak w każdym zawodzie, niektórzy przykładają się do swojej pracy lepiej, inni gorzej. Są komornicy, którzy naprawdę angażują się w prowadzone egzekucje i z pomocy takich komorników warto korzystać.

Uważaj tylko na dodatkowe koszty – albowiem gdy komornik z wyboru dokonuje czynności na miejscu u dłużnika (tzw. czynności terenowych) to koszty dojazdu, diety dla komornika lub jego pracownika, oraz ewentualne koszty zakwaterowania ponosi zawsze wierzyciel. Niezależnie od skuteczności egzekucji. Czasami nie ma to znaczenia, gdy nie prowadzisz egzekucji z ruchomości (z rzeczy dłużnika) ani z nieruchomości. Jednak warto o tym zawsze pamiętać.

Na koniec – gdzie znajdziesz aktualne informacje o komornikach? Możesz oczywiście szukać ich w internecie, ponieważ coraz częściej komornicy prowadzą swoje strony internetowe. Z całą pewnością informacje znajdziesz też na stronach poszczególnych sądów rejonowych, a dla całego kraju – na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości.

A najlepiej – skorzystaj z pomocy Twojego radcy prawnego, on rozważy wszystkie za i przeciw i doradzi Ci, którego komornika wybrać. Może też reprezentować Cię w toku egzekucji, aby z większym prawdopodobieństwem zakończyła się ona sukcesem.